Ochrona prawa do firmy

Ochrona prawa do firmy to zagadnienie, któremu powinien przyjrzeć się bliżej każdy przedsiębiorca, niezależnie od wielkości prowadzonego przez siebie biznesu.

2018-07-20 13:40:50

 Mieć firmę czy być firmą – oto jest pytanie. Co rozumiemy pod pojęciem firmy, a co na ten temat mówi ustawodawca?

Dla przybliżenia istoty problemu warto na początku wspomnieć, iż potoczne rozumienie pojęcia „firma” nie koresponduje z wprowadzonym przez ustawodawcę kodeksowym pojęciem. Zgodnie bowiem z art. 43 Kodeksu cywilnego (dalej: k.c.) firmę posiada każda osoba fizyczna, która z prowadzeniem działalności gospodarczej nie musi mieć nawet nic wspólnego. Dla każdego człowieka firmą jest jego imię i nazwisko. Prowadzący działalność gospodarczą lub zawodową – tzn. przedsiębiorca – zobligowany jest do występowania pod firmą, następnie k. c. jednoznacznie wskazuje, iż osoba prawna także posiada firmę, za którą uważana jest jej nazwa.

Mam firmę – jak mogę ją chronić? Czyli słów kilka o tym, jak wygląda naruszenie mojego prawa do firmy i jak nie pozostawać biernym wobec działań konkurencji.

Mając na uwadze problematykę naruszeń prawa do firmy, należy wskazać, że ochrony musimy poszukiwać na gruncie art. 23 k.c., art. 24 k.c., art. 43 k.c. i art. 55 k.c. oraz ustawy z dnia 16 kwietnia 1993 r. o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji. W tym miejscu przytoczyć należy wyrok Sądu Apelacyjnego w Katowicach z dn. 31.08.2007 r., sygn. akt V ACa 427/07: „w przypadku stwierdzenia czynu nieuczciwej konkurencji określonego w art. 5 [ustawy z dnia 16 kwietnia 1993 r. o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji – Czynem nieuczciwej konkurencji jest takie oznaczenie przedsiębiorstwa, które może wprowadzić klientów w błąd co do jego tożsamości, przez używanie firmy, nazwy, godła, skrótu literowego lub innego charakterystycznego symbolu wcześniej używanego, zgodnie z prawem, do oznaczenia innego przedsiębiorstwa. – przyp. aut.] uprawnionemu służą określone – roszczenia przewidziane w art. 18 cyt. ustawy”. Dalej w tym samym orzeczeniu sąd zaznacza, iż „firma jest dobrem, któremu przyznana została ochrona, a zatem jest prawem podmiotowym przedsiębiorcy skutecznym erga omnes”. Zostało zatem wyraźnie określone przez sąd, iż firma, tj. oznaczenie przedsiębiorstwa, choćby nawet nie była chroniona w drodze zarejestrowanego znaku towarowego, jest dobrem, którego naruszenie rodzi po stronie uprawnionego możliwość żądania usunięcia skutków takiego bezprawnego działania.

Kiedy moja firma podlega ochronie prawnej?

Pytanie pozornie wydaje się bezsporne – zarejestrowaliśmy działalność czy spółkę o danej nazwie, więc przysługuje nam ochrona ze strony państwa. Czy na pewno? Zastanówmy się w tym miejscu, od którego momentu nasza firma tak naprawdę będzie przez prawo chroniona i czy mówimy tutaj o ochronie absolutnie bezwzględnej.

Z pomocą przychodzą nam liczne orzeczenia polskich sądów. Na ich podstawie możemy z łatwością stwierdzić, iż o fakcie naruszenia prawa do firmy nie przesądza samo zarejestrowanie identycznego lub podobnego do nazwy znaku towarowego na rzecz innego przedsiębiorstwa. Elementem istotnym, który musi być brany pod uwagę, jest niebezpieczeństwo wprowadzenia klienta w błąd co do tożsamości przedsiębiorstwa. Dalej na ten temat wypowiedział się również NSA w wyroku z dn. 17.09.2008 r., w sprawie o sygn. akt II GSK 406/08 „wyłączność prawa do »firmy« nie jest zupełna, a jej granice wyznacza zasięg terytorialny, przedmiotowy, faktycznej działalności używającego nazwy. Tylko w tych granicach może dojść do kolizji pomiędzy podobnymi: nazwą przedsiębiorstwa i znakiem towarowym”. Od którego momentu ustawodawca przewiduje ochronę, na którą możemy się powołać? Wydawać by się mogło, iż rozsądnym rozwiązaniem byłoby objęcie ochroną danej nazwy od momentu jej ujawnienia w rejestrze czy ewidencji (w zależności od tego, w jakiej formie prowadzona będzie działalność). Orzecznictwo jednak staje tutaj po stronie „aktywniejszych”, czy też bardziej przedsiębiorczych obywateli. Określone bowiem zostało m.in. przez krakowski Sąd Apelacyjny w roku 2006, iż prawo do firmy powstaje z chwilą wpisania nazwy do ewidencji lub rejestru, a w każdym razie z chwilą użycia firmy po raz pierwszy w obrocie gospodarczym.

Używanie części cudzej nazwy – naruszenie?

Często zastanawiamy się, czy wykorzystywanie jedynie fragmentu firmy istniejącego podmiotu będzie łamaniem jego praw. Możemy zapytać też, jak duża część tej nazwy musi zostać wykorzystana, aby można było mówić o naruszeniu. Odpowiedź przybliżają nam następujące wyroki Sądu Apelacyjnego w Katowicach z dn. 29.04.2014 r., sygn. akt V ACa 924/13 oraz Sądu Najwyższego z dn. 28.10.1998 r. w sprawie o sygn. akt II CKN 25/98. Czytamy w nich, iż „pojęcie »oznaczenie przedsiębiorstwa« jest pojęciem znaczenie szerszym niż pojęcie »firmy« i zawiera w sobie zarówno bezprawne używanie firmy, ale także nazwy, godła, skrótu literowego lub innego charakterystycznego symbolu”, a także „naruszenie nazwy osoby prawnej jako jej dobra osobistego może nastąpić w razie używania przez nieuprawnionego nie tylko pełnej nazwy, ale i jej części, jeżeli ta część spełnia w sposób wystarczający funkcję indywidualizującą osobę prawną, która umożliwia jednoznaczną identyfikację tej osoby i jej odróżnienie od innych podmiotów dlatego, że tworzące część nazwy oznaczenie ma samo w sobie dostateczną moc dystynktywną”. Nie ma zatem wątpliwości, że w przypadku stwierdzenia przez przedsiębiorcę faktu posługiwania się przez inny podmiot firmą w części tożsamą z jego własną może on podjąć konkretne kroki celem realizowania przysługującego mu prawa do ochrony. Powstaje wówczas po stronie uprawnionego możliwość przedsięwzięcia przewidzianych przez ustawę działań, które nałożą na osobę trzecią określone obowiązki zaniechania dokonywania ujawnionego naruszenia.

Ktoś naruszył moje prawo do firmy, co mogę zrobić?

Warto wiedzieć, jakie rozwiązania przygotował dla nas ustawodawca. W niniejszej sytuacji najważniejsze dla nas regulacje zawarte są w art. 43 k.c. oraz w art. 18 ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji. Na ich podstawie dowiadujemy się, iż uprawniony, tj. przedsiębiorca, którego prawo do firmy zostało naruszone, może żądać zaniechania tego działania. Ponadto do jego dyspozycji kodeks pozostawia także m.in. żądania: usunięcia skutków naruszenia, złożenia stosownego oświadczenia czy wydania korzyści uzyskanej w związku z naruszeniem.

Należy w tym miejscu wspomnieć, że w przypadku gdy konkurencja nie poprzestaje na naruszaniu naszego prawa do firmy, a np. próbuje naśladować wytwarzane przez nas produkty lub też rozpowszechnia na nasz temat informacje nieprawdziwe, wprowadzające w błąd, może podlegać odpowiedzialności karnej.

W przypadku stwierdzenia zaistnienia którejkolwiek z opisanych wyżej sytuacji sugerujemy skontaktować się z prawnikiem. Pomoc profesjonalnego pełnomocnika pomoże szybko i precyzyjnie zdefiniować powstały problem i znaleźć najkorzystniejsze rozwiązanie.

Autorzy: Artur Cichocki – adwokat, Aleksandra Jasinowicz – prawnik 

ZNAJDŹ NAS: