Od cyfryzacji nie ma odwrotu – digital transformation to Twój obowiązek!

Żyjemy w bardzo ciekawych czasach – nieograniczonych możliwości biznesowych, gwałtownych przełomów technologicznych i zadziwiających awansów. Powstaje ogromna liczba firm pragnących wykorzystać obecną koniunkturę i możliwości pojawiających się innowacji.

2018-08-10 15:22:16

Nowe mocno napiera! Jest jednak druga strona medalu, pełna zagrożeń i bankructw. Tradycyjne biznesy, prowadzone z sukcesem od lat, zaczynają tracić na znaczeniu. Ich okres prosperity powoli się kończy. Ten proces nie jest niczym zaskakującym, ale jego dynamika zaczyna porażać. Rewolucyjne rozwiązania biznesowe, takie jak UBER czy Airbnb, zmieniające dotychczasowe reguły gry (wg tzw. disruption business model), podkopują lub całkowicie detronizują hegemonów branżowych. Wystarczy spojrzeć na strukturę indeksu S&P 500, w skład którego wchodzi 500 spółek o największej kapitalizacji na giełdzie nowojorskiej NYSE i NASDAQ. W 1958 r. średni okres pozostawania spółek w tym indeksie wynosił ok. 61 lat. W 2011 r. ten parametr wynosił już tylko 18 lat. Obecnie przeciętne pozostawanie w indeksie to dwa tygodnie… Oczywiście niespotykane wcześniej w historii przyspieszenie technologiczne jest katalizatorem tych zmian.

Już na początku XX w., a szczególnie w okresie wojen światowych, technologia zaczęła się rozwijać na niespotykaną skalę. Masa krytyczna naszej wiedzy osiągnęła poziom rozpoczynający reakcję łańcuchową kolejnych odkryć i wynalazków. Doprowadziło to ostatecznie do nadejścia ery cyfrowej, w której nowe sposoby komunikacji otworzyły nieznane dotąd możliwości współpracy, kontaktu i interakcji między ludźmi. Firmy zaczęły się adaptować do zmian, wdrażając powstające nowinki. Rozpoczął się proces nazywany transformacją cyfrową (z ang. digital transformation, w skrócie DT). Dzięki niej żądania i potrzeby klientów „cyfrowych” stają się możliwe do spełnienia względem dotychczasowych analogowych zdolności firm. Transformacja cyfrowa nie polega jednak tylko na wdrożeniu kolejnych rozwiązań IT. Wbrew pozorom digital transformation to zmiana myślenia strategicznego w firmie, odejście od tradycyjnych schematów biznesowych. Przedefiniowanie biznesu w erze cyfrowej polega na nowym spojrzeniu na pięć dziedzin: relacji z klientami i konkurencją, wykorzystania danych, sposobów wdrażania innowacji i dostarczania wartości.

W cyfrowym środowisku klienci, czyli kupcy produktów i usług, inaczej zachowują się i reagują na aktywność marketingową dostawców. Dotychczas komunikacja firma-klient przebiegała jednostronnie, przeważnie na zasadzie reklamy publikowanej masowo. W dzisiejszym świecie taka forma komunikacji jest mocno nieskuteczna i wręcz niepożądana. Klienci nie są masą, ale siecią powiązanych podmiotów, złożonym, żywym organizmem. Nie są też zwykłymi kupcami, ale pełnią wiele innych ról – ambasadorów marki, pośredników, testerów, przewodników itd. Dotarcie do nich jest z jednej strony trudniejsze – wymaga spersonalizowanego traktowania, wyrafinowanych technik śledzenia decyzji, badania ich ścieżek zakupowych. Z drugiej strony jednak łatwiejsze niż dotychczas dzięki statystycznej analizie zachowań (wyszukiwaniu prawidłowości na podstawie dużej próbki), automatyzacji narzędzi wspierających, wykorzystaniu ogólnie dostępnych sieci społecznościowych, forów, blogów, wyszukiwarek, platform zakupowych itp. Transformacja cyfrowa w tym obszarze to szukanie sposobu wykorzystania siły sieci klientów do swoich celów. To wielopoziomowa gra psychologiczna, wsparta technologią.

Podobnie sytuacja wygląda z konkurencją. Nowe czasy zmieniają sposób patrzenia na relacje z innymi firmami. Granice współpracy i rywalizacji mocno się rozmywają. Produkty, a właściwie wartość dostarczana klientowi końcowemu, jest na tyle złożona, że osamotniony producent nie jest często w stanie sprostać oczekiwaniom. Wymagający klient zmusza dostawcę do wykorzystywania zasobów i możliwości innych firm. Dzięki temu tradycyjni przeciwnicy branżowi mogą stać się partnerami, budując łańcuch wartości ze swoich unikalnych, pożądanych elementów. Zdarza się także sytuacja dokładnie odwrotna, gdy dotychczasowi partnerzy (niebędący bezpośrednią konkurencją) zaczynają rywalizować o tego samego kupującego w wyniku przedefiniowania dostarczanej wartości. Skrajnym przypadkiem nowego spojrzenia na relacje z innymi firmami są tzw. platformy, usługi internetowe łączące wiele podmiotów, często konkurencyjnych, w jedną usługę, umożliwiające dostarczanie klientowi unikalnej wartości. Przykładem tutaj może być wspominana platforma Airbnb, która łączy na całym świecie dostawców powierzchni na wynajem z podróżującymi. Sama, nie posiadając żadnych zasobów mieszkaniowych, dostarcza jednak tym, którzy chcą wynająć swoją własność, proste rozwiązanie informatyczne i kanał dotarcia do klientów. Platforma zarabia na prowizji od zawieranych transakcji wynajmu. Można powiedzieć, że taki model biznesowy to obecnie ideał przedsiębiorców.

Trzecią domeną digital transformation są dane rozumiane jako niematerialne aktywa firmy. Od wielu lat przedsiębiorstwa stosują business intelligence, czyli analitykę biznesową, do wspierania decyzji menedżerskich. Ale w DT nie chodzi tylko o stosowanie informacji bazującej na danych wytwarzanych w firmie, o finansach, produkcji, logistyce. Punkt ciężkości przeniesiono na wykorzystanie danych zbieranych z zewnątrz, z relacji z klientami, konkurentami, i udostępnianych na zewnątrz. Cyfryzacja, jak wynika nawet z samej nazwy, opiera się na danych liczbowych. Informacja liczbowa jest nośnikiem, który z dużą łatwością, w porównaniu do analogowych danych papierowych lub słownych, można wykorzystywać dalej, w automatyczny sposób ją agregując, przetwarzając, filtrując itd. Era cyfrowa to czas produkcji ogromnych ilości danych, różnej formy i treści. I to właśnie te informacje nabierają znaczenia, bo dzięki specjalistycznym rozwiązaniom dostępnym dla każdego możliwe stało się ich wykorzystywanie na własne potrzeby, a często także sprzedawanie ich innym. Coraz częściej firmy powstają tylko po to, żeby zbierać dane i nimi handlować. Gromadzone informacje zamieniają się w unikalną wiedzę o użytkownikach, ich zachowaniach oraz potrzebach. To obecnie bardzo cenny towar, który pozwala osiągać przewagę nie tylko w biznesie. Doskonałym przykładem wykorzystywania danych o użytkowników są portale społecznościowe, które, będąc w większości darmowymi usługami, żyją z udostępniania reklam odpowiednio sprofilowanym użytkownikom (spełniającym określone wymagania zlecającego). To jednak wierzchołek góry lodowej w obszarze wykorzystania analizy danych. Warto tu wspomnieć o nieistniejącej już Cambridge Analytica, która kunszt wnioskowania o upodobaniach klienta postawiła na absolutnym szczycie. Potrafiła na podstawie sprytnie pozyskanych danych historycznych i określonej liczby interakcji użytkownika z wyświetlonymi treściami w portalu społecznościowym (polubieniu, skomentowaniu, udostępnieniu itp.) określać preferencje polityczne i marketingowe. Dzięki temu mogła, kierując odpowiednio wybrane treści, wpływać na wybory dokonywane przez takiego użytkownika. To, jak się okazało, bardzo dochodowe zajęcie, wprowadziło spore zamieszanie w polityce światowej. Pokazało także ogromną potęgę drzemiącą w danych. Na szczęście regulacje RODO, które wkroczyło właśnie do naszej gospodarki, ma szansę częściowo zahamować te nieetyczne praktyki.

Najbardziej znaną domeną digital transformation są innowacje, czyli szukanie przewagi nad konkurencją przez tworzenie nowej wartości dla klientów. Bardzo często utożsamiane również z głośnymi w mediach startupami, czyli technologicznymi firmami o dużym potencjale wzrostu. DT jednak nie zamyka tego obszaru do mody na hipsterski sposób pracy, jakim najczęściej są tzw. start-upy, ale kieruje na twarde podejście do biznesu, oparte o prototypowanie pomysłów, testowanie hipotez i szukanie optymalnych produktów w jak najkrótszym czasie i najmniejszym budżecie. Podejścia stosowane w tym obszarze, bazujące na metodologii Lean Management (oszczędnego, iteracyjnego wytwarzania), wspierane są mocno przez analitykę, czyli omawiane wcześniej dane. Każdy etap tworzenia innowacji jest opomiarowany, co obiektywizuje cały proces (obarczony przecież dużymi emocjami i nadziejami). Aby jeszcze skuteczniej testować pomysły na nowe produkty, tworzone są platformy nazywane FaaS (z ang. Failure as a Service, czyli „porażka jako usługa”), na których można bardzo szybko zbudować prototyp i zasymulować w bardzo tani sposób jego działanie, by ocenić potencjał i zbadać jego odbiór wśród wyselekcjonowanych klientów docelowych. Niektóre firmy wpisują model testowania hipotez biznesowych (szukania najlepszego rozwiązania) jako główny imperatyw swojej strategii. Absolutnym liderem w tym obszarze jest Facebook, który potrafi w ten sposób wykonać do 100 tys. testów nowych rozwiązań (większych i mniejszych funkcjonalności) rocznie!

Ostatnim elementem zainteresowania digital transformation jest sposób generowania biznesowej wartości dla klienta końcowego. O tym obszarze stosunkowo dużo już zostało napisane wcześniej. Dotychczas to producenci definiowali, co i jak dostarczać odbiorcom. Dwukierunkowa komunikacja, badania zachowań klientów, prototypowanie rozwiązań, modele biznesowe odchodzące od bezpośredniej konkurencji w kierunku współpracy – wszystko to ma pomóc dostosować dostarczaną wartość do potrzeb klienta jeszcze bardziej niż to ma miejsce obecnie. Celem działania firmy przestaje być wytwarzanie zdefiniowanej, zaplanowanej, znanej wartości, ale ciągłe poszukiwanie nowej, lepszej i trudniejszej do skopiowania korzyść klienta. Każda zmiana na rynku, powstająca nowa technologia, powinna być postrzegana jako szansa budowy następnego biznesu w oparciu o nią w kontraście do obecnego podejścia, które bada jej wpływ na istniejący biznes.

Jak to wpływa na MŚP? Przecież rozwój technologii to domena dużych firm (korporacji), które mają środki na takie fanaberie. Nic bardziej mylnego. Oczywiście aktualnie wskazywane trendy w DT dotyczą bardzo zaawansowanych rozwiązań (AI – sztuczna inteligencja, VR – wirtualna rzeczywistość, AR – rozszerzona rzeczywistość, Blockchain – rozproszona baza danych transakcyjnych) i jako mocno specjalistyczne i kapitałochłonne raczej nie wejdą na początek do mniejszych podmiotów, ale jest spora grupa technologii, która z powodzeniem może być bardzo szybko zaadaptowana do MŚP.

Naturalną ścieżką cyfryzacji jest wykorzystanie narzędzi chmurowych, najczęściej typu SaaS (Software as a Service – oprogramowanie jako usługa abonamentowa). To usługi fakturowania dostępne przez przeglądarkę, systemy CRM i inne dedykowane aplikacje punktowo załatwiające problem przedsiębiorcy. Często odmianą tego typu rozwiązań są PaaS (Platform as a Service, czyli rozwiązanie platformowe jako usługa). Mowa tutaj o sieciowych usługach kont pocztowych, dysków sieciowych powiązanych z pakietem aplikacji biurowych. Takie rozwiązania dostarcza wielu oferentów, najpopularniejsze to Google Suite i Microsoft Office 365. Przeniesienie całej dokumentacji na serwery znacznie ułatwia i przyspiesza pracę w rozproszonym zespole, który obecnie jest coraz częściej spotykanym modelem współpracy.

Kolejną drogą wejścia w nowe technologie dla MŚP jest E-commerce – sprzedaż w sieci za pomocą własnej platformy (sklepu online), lub platform sprzedażowych (Allegro, olx itp.). Niski próg wejścia, spory rynek i łatwy (tani) marketing w mediach społecznościowych może dawać zaskakująco duże efekty w porównaniu do tradycyjnych metod sprzedaży. Można także znacznie odważniej wejść w technologię, wykorzystując rosnący trend IoT (Internet of Things, czyli internetu rzeczy, wyposażenia w moduły komunikacyjne urządzeń, aby były „inteligentne” i wchodziły w interakcję z nami lub innymi urządzeniami).

Jak już jednak wspomniano, DT to nie technologia, ale zmiana myślenia o biznesie. Szczególnie warto zastanowić się nad kilkoma prostymi elementami. Jednym z nich jest wykorzystanie danych do podejmowania decyzji, czyli szukanie prawdy w liczbach. Intuicja biznesmena to potężna broń, firma prowadzona „na nosa” to częsty model, ale wobec twardych danych trudno przejść obojętnie. Istnieją rozwiązania, które drastycznie zmniejszyły wymagania merytoryczne i finansowe do prowadzenia skutecznego monitoringu firmy przy pomocy danych. Narzędzia takie, jak Power BI firmy Microsoft, fantastycznie pomagają wejść w świat specjalistycznych danych nawet początkującym przedsiębiorcom. Kolejnym elementem może być poprawa wydajności pracy przez zastosowanie automatyzacji. Usług, które raz skonfigurowane, będą wykonywać za nas pracę. Z pomocą przychodzi całe spektrum narzędzi – począwszy od automatów biurowych, takich jak Flow Microsoft, Zapier, IFTTT, przez automatyzację marketingu jak Drip, Mailchimp, po bardziej specjalistyczne usługi płatności Recurly, Stripe, czy monitoring sentymentu marki w sieci za pomocą Brand24.

Warto przyjrzeć się nowym rozwiązaniom, nowemu sposobowi myślenia i działania w biznesie. Choćby dlatego, że coraz trudniej o dobrych pracowników. Ludzi ubywa, a pracy przybywa. Choć DT nie jest lekiem na całe zło, nie zastąpi wszystkich, to skorzystanie z jej dobrodziejstw wydaje się koniecznością. Możemy również ignorować jej istnienie, ale od digital transformation nie ma odwrotu, i jest tylko kwestią czasu, kiedy zapuka do Twojej firmy.

Autor: 

Maciej Gawlik

AKAT Consulting/RINGO SOLUTIONS

Przedsiębiorca w branży IT, pomysłodawca wielu innowacyjnych przedsięwzięć biznesowych, m.in. SPORTCHARGER, TOPYFI, SONARMIND, RINGO SOLUTIONS, ITCORNER. Ekspert AKAT Consulting w dziedzinie wdrażania strategii cyfryzacji. Wieloletni praktyk w obszarze zarządzania informacją w dużych instytucjach finansowych, menadżer projektów wdrożeniowych. Absolwent Zarządzania Finansami na Akademii Ekonomicznej we Wrocławiu, doktor nauk ekonomicznych, specjalizujący się w badaniach ekonometrycznych, rachunkowości zarządczej i analizie danych.

ZNAJDŹ NAS: