Dołącz do czytelników
Brak wyników

Mobilność

15 października 2018

NR 3 (Wrzesień 2018)

Biznes realizowany w dużych aglomeracjach miejskich

0 181

W Polsce żyje około 38,5 mln ludzi, z czego według ostatnich danych w miastach mieszka 61,5% z nich. W naszym kraju jest siedem aglomeracji zamieszkiwanych przez ponad 1 mln ludzi i pięć, w których przebywa 0,5-1 mln obywateli. To niezwykle rozwinięte i zurbanizowane obszary, w których aż kipi od dziesiątków tysięcy podmiotów gospodarczych. Niejednokrotnie są to firmy operujące na tym konkretnym terenie, dostosowując narzędzia zapewniające mobilność ich biznesu do zurbanizowanego środowiska. Przeanalizujmy ich działania na przykładzie dwóch konkretnych samochodów. Obszarów administracyjnych zamieszkiwanych przez więcej niż 100 tys. mieszkańców jest aż 39. 

Kilkanaście milionów konsumentów zamieszkuje obszary dużych miast, które posiadają rozbudowaną infrastrukturę komunikacyjną i stwarzają bardzo dobre warunki do działań handlowych (nośniki reklamowe, media, intensyfikacja życia miejskiego). To idealne środowisko dla firm, które chcą mieć swojego klienta bardzo blisko i jednocześnie móc oddziaływać na jego decyzje zakupowe. 

Prześledzimy losy miejskiej firmy na przykładzie dwóch aut, które posłużą do realizacji codziennych zadań firmowych. Pod lupę bierzemy dwie niewielkie, jednak niesamowicie miastolubne konstrukcje:

  • Škodę Citigo w wersji wyposażenia Style (topowa), posiadającą 3-cylindrowy 1-litrowy silnik o mocy 75 KM i manualną 5-stopniową przekładnię. 5-drzwiowa bryła ma długość 3563 mm, szerokość 1645 mm przy 2420 mm rozstawu osi. Model waży około 950 kg.
  • smarta EQ fortwo w wersji wyposażenia prime (topowa), posiadającego trójfazowy silnik elektryczny o mocy 81 KM i automatyczną skrzynię biegów. 3-drzwiowa bryła ma długość 2695 mm, szerokość 1663 mm przy 1873 mm rozstawu osi. Konstrukcja waży 1085 kg. 

Dwa absolutnie różne podejścia do zapewnienia sprawnego transportu w mieście. Dwa charaktery i różnice widoczne praktycznie na każdym kroku. Co zatem skłoniło mnie do zestawienia tych aut? Obie konstrukcje są kompaktowe. Który model jest bardziej ekonomicznie uzasadniony? Jak przemysłowy charakter ma każdy z pojazdów? Które auto jest bardziej uzasadnioną inwestycją? Zaczniemy od podstaw, czyli suchych faktów konstrukcyjnych. 

W prezentowanych wersjach wyposażenia oba pojazdy były wyposażone w elektryczne lusterka, podgrzewane fotele przednie, podgrzewaną tylną szybę, klimatyzację automatyczną, wielofunkcyjną kierownicę i szereg stylistycznych dodatków oraz asystentów kierowcy poprawiających komfort i bezpieczeństwo jazdy. 

Każdy z tych samochodów został zaprojektowany z myślą o innym kliencie. Widać to już po samym designe karoserii, doborze kolorystyki i rysunku wnętrza. Nawet tak funky i popowe auto jak Škoda Citigo wypada na tle smarta EQ fortwo po prostu nijako. Czeska konstrukcja jawi się jako proste, małe pudełko do transportu o lekkich rysach i przyzwoitym projekcie wizualnym. smart natomiast to mikrosamochód zwracający uwagę swoją odjechaną, nowoczesną stylistyką, wysmakowanymi detalami i jakością spod znaku premium. Wnętrze malucha znad Wełtawy jest surowe – widać w nim gołą blachę polakierowaną w kolorze nadwozia. Materiały są trwałe i solidne, jednak bardzo twarde, o mało zaskakującej fakturze. We wnętrzu panuje spokój i minimalizm. Zupełnie inny klimat znajdziemy u niemieckiego konkurenta – przestrzeń pasażerska jest wykończona różnego rodzaju twardymi tworzywami, ale o zmiennej fakturze. Znajdziemy również elementy skórzane czy przypominające aluminium. Projekt dwuosobowej kabiny smarta zadziwia, ponieważ jest to kwintesencja wykorzystania każdego centymetra kwadratowego przestrzeni – małe schowki spotkamy wszędzie, zaczepy na torbę czy miejsce na telefon są wygospodarowane w mało oczywistych miejscach. Kokpit smarta to tradycja i klasyka gatunku tej marki – okrągłe wywietrzniki, suwak, którym ustawiamy temperaturę, wielość barw, bardzo nowocześnie zaprojektowany interfejs systemu pokładowych multimediów. Z wnętrza smarta bije cytrynowa świeżość – to miejsce, w którym chce się być, w którym nie czuje się wstydu, a uśmiech pojawia się sam. 

Walory użytkowe małych aut zna każdy, kto musiał poruszać się po wąskich śródmiejskich ulicach, parkować w niewielkich przestrzeniach czy manewrować w bardzo skondensowanym ruchu ulicznym. Oba samochody są niesamowicie zwrotne i lekkie w prowadzeniu. Da się nimi operować praktycznie jednym palcem, są proste w obsłudze i bardzo intuicyjne. Te cechy spełniają oba prezentowane modele w bardzo poprawnym stopniu. 

Duże miasta mają coraz większą sieć tras szybkiego ruchu, będących ich obwodnicami i głównymi arteriami. Do ich pokonywania i sprawdzenia możliwości „małych bączków” zachęca zadziorna charakterystyka pojazdów. Niestety, w tym zestawieniu Škoda wypada mizernie. Silnik benzynowy z trudem wkręca się na wyższe obroty w poszukiwaniu maksymalnego momentu obrotowego. Początkowa faza przyspieszania jest bardzo mozolna. Powyżej 100 km/h auto nabiera dodatkowej prędkości niczym żółw wyrwany z letargu. W tym przypadku ujawniają się benefity z jazdy autem elektrycznym, gdzie maksymalny moment obrotowy (160 Nm w przypadku smarta, o 65 Nm więcej niż w Škodzie) mamy od pierwszego muśnięcia pedału gazu. Przyspieszenie jest momentalne. Dynamika w ruchu miejskim – fenomenalna. Na trasach szybkiego ruchu – bardzo dobra, pozwalająca onieśmielić innych uczestników ruchu podczas wyprzedzania tirów czy autobusów. 

Smart connected w miejskim stylu oznacza, że kluczem do sukcesu jest Twój telefon. Jeżeli jeszcze nie masz smartfona, to znaczy, że albo zatrzymałeś/-aś się na przełomie wieków, albo po prostu cieszysz się z życia na emeryturze i nie obchodzi Cię natłok informacji prezentowanych na ekranie telefonu. Producent samochodów zza naszej południowej granicy wyszedł z odważnego założenia, że w telefonie mamy wszystko – od całej ulubionej muzyki, przez zsynchronizowany z pocztą kalendarz, po centrum nawigacji i informacji. Z tego względu całkowicie wyeliminował systemy pokładowe, dając użytkownikowi opcjonalnie możliwość sparowania telefonu z pojazdem i używania go do wyświetlania bieżących informacji – od komputera pokładowego, przez mapy nawigacji, po oczywiste prowadzenie rozmów. Niemiecki wytwórca pojazdów jest tradycjonalistą w tym wymiarze, co nie zmienia faktu, że dla elektrycznych smartów dostępna jest specjalna aplikacja na telefon – smart EQ control pozwala przenieść kontrolę nad elektryczną mobilnością naszego miejskiego gokarta na zupełnie nowy poziom. Analiza stylu jazdy, trasy, miejsca ładowania oraz szereg innych rzeczy to tylko podstawowe funkcjonalności softu. Daimler naprawdę przyłożył się do roboty i wypuścił pięknie napisane oprogramowanie pomagające w codziennym użytkowaniu auta. Aplikacja Škody wygląda bardzo podstawowo i mało atrakcyjnie. 

Na duży minus zasługuje w Škodzie również brak gniazda USB czy slotu na karty SD (microSD). To naprawdę dokuczliwy element całej konstrukcji. Założenie, że wszystko mamy na telefonie, jest moim zdaniem mocno uproszczone. smart natomiast potrafił wygospodarować miejsce na port USB, gniazdo 12 V i możliwość sczytania karty SD – tak być powinno w nowoczesnym samochodzie! Minusem jest ciężar aplikacji do smarta (blisko 400 Mb!) – przy zaledwie 160 Mb dodatkowego oprogramowania na smartfony od czeskiego producenta aut. 

Wizerunek firmy to niezwykle istotna sprawa. Budowa tego elementu zdecydowanie zawiera w sobie auto firmowe, które nie musi być krzykliwie oklejone, aby podnieść prestiż prowadzonych rozmów zaraz po podjechaniu na parking klienta. W tym przypadku smart jest liderem w zakresie miejskich aut. Konstrukcja Daimlera to bardzo wyrafinowana i wykwintna propozycja, podkreślająca status i nowoczesność użytkownika. Škoda Citigo to obrazek często spotykany w miastach, niezbyt przełomowy i mówiący jedynie tyle, że chcemy wygodnie i sprawnie poruszać się po dużych terenach zabudowanych. smart zwraca uwagę, budzi uśmiech i pożądanie. smart mówi bardzo dużo o kierowcy i firmie – nie boisz się inwestować, masz ciekawy gust, jesteś otwarty na wyzwania. To tyle, a może i aż tyle.

  Škoda Citigo smart EQ fortwo
Cena bazowa 38 400 zł netto 94 500 zł netto
Cena modelu testowego ok. 48 000 zł netto ok. 115 000 zł netto
Oferta finansowania ok. 500 zł netto miesięcznie 
w programie Škoda Niskich Rat 
brak danych
Średnie zużycie paliwa / prądu w teście* 5,2 l/100 km (35-litrowy zbiornik paliwa) 13,2 kWh/100 km (17,6 kWh akumulator)
Koszt przejechania 100 km** 26 zł 9,7 zł / 34 zł / 21 zł
Realny zasięg na jednym tankowaniu / ładowaniu  580-600 km 110-130 km
Pojemność bagażnika 251 l 260 l
Ładowność w kg ok. 350 kg 225 kg
Moment obrotowy  95 Nm w zakresie 3000 - 4300 obr./min 160 Nm w pełnym zakresie
Przyspieszenie i Vmax 13,2 s; Vmax = 171 km/h 11,5 s; Vmax = 130 km/h
Średnica zawracania 9,8 m 6,95 m

* dane na bazie jazd w terenie zabudowanym. Dystans Škody Citigo w teście to 350 km, smart EQ fortwo w teście pokonał 130 km. 
** Cena paliwa PB95 na bazie średniej podanej przez PIPP – 5,09 l. Średnia cena kWh w tym roku to 0,55 zł. Pierwsza wartość dotyczy ładowania z gniazdka domowego, druga z płatnej już sieci Greenway, ładowanie prądem stałym, gdzie cena obecnie wynosi 1,89 zł/kWh (+ 0,40 zł/min po 45 min ładowania), trzecia przy ładowaniu prądem zmiennym, gdzie cena wynosi 1,19 zł/kWh (+ 0,40 zł/min powyżej 180 min ładowania). 

Przejdźmy jednak do meritum, czyli do kosztów zakupu i użytkowania obu aut. Koszt tak doposażonego smarta EQ fortwo pozwala na zakup dwóch Citigo w topowej wersji praktycznie z pełnym opcjonalnym wyposażeniem, i jeszcze zostaną środki na 10-proc. wkład własny do każdej szt...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 wydań magazynu "MŚP Biznes"
  • Dodatkowe artykuły niepublikowane w formie papierowej
  • Dostęp do czasopisma w wersji online
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych wydań magazynu oraz dodatków specjalnych
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy