Brak wyników

Mobilność

4 marca 2019

NR 5 (Luty 2019)

BLEISURE – w garniturze, ale z turystycznym plecakiem

305

Niektóre branże oraz stanowiska na stałe wiążą się z podróżami służbowymi czy kilkudniowymi delegacjami. Coraz częściej wśród pracowników mile widziana jest wysoka mobilność i gotowość do regularnego odbywania długich podróży służbowym samochodem, pociągiem lub samolotem.

 

Z artykułu dowiesz się m.in.:

  • Czym jest bleisure i dlaczego ten zachodni trend zdobywa coraz większą popularność w Polsce.
  • Dlaczego warto połączyć wyjazd służbowy z aktywnością turystyczną: zwiedzaniem nieznanych miast, odwiedzaniem muzeów czy udziałem w koncertach muzycznych.
  • Jakie korzyści zarówno dla pracowników, jak i dla pracodawcy niesie za sobą zjawisko bleisure.

Tego typu wyjazdy stają się jednak nieraz nieprzyjemną rutyną: kojarzą się z nieprzespanymi nocami, szybkimi przesiadkami w nieznanych miastach i nerwowym poszukiwaniem miejsca docelowego: siedziby firmy, centrum konferencyjnego, hotelu… Nawet jeśli delegacje odbywają się w atrakcyjnych turystycznie miastach, podziwianie zabytków i popularnych miejsc znanych z pocztówek najczęściej jest możliwe jedynie z okien taksówki czy tarasu jednego z biurowców. Może być jednak zupełnie inaczej. Obowiązki służbowe oraz przyjemność zwiedzania i czerpania radości z odkrywania nieznanego łączy w sobie bleisure – trend, który podbija świat biznesu.

Biznes i odpoczynek

Słowo bleisure powstało w 2009 r. i łączy w sobie angielskie słowo business (biznes) oraz leisure (odpoczynek). Niektóre źródła wskazują również na związek bleisure z pleasure, a więc z przyjemnością. Delegacje połączone z krótkimi, 2-3-dniowymi wakacjami nieraz określane są również jako bizcation (od słów business i vacation). Etymologia tego określenia odsłania wszelkie karty – istotą bleisure jest efektywne połączenie zawodowych zobowiązań z osobistą rozrywką w miejscu podróży służbowej.

Najczęściej podróż w myśl bleisure rozpoczyna się w piątek, a kończy w niedzielę. Ostatni roboczy dzień tygodnia zwykle przeznaczony jest na udział w spotkaniach biznesowych: szkoleniach, prezentacjach lub na nawiązywanie bezpośredniego kontaktu z rozsianymi po kraju czy kontynencie zespołami pracowniczymi. Podróż do miejsca docelowego odbywa się z wykorzystaniem funduszy pracodawcy, pracownik nie wraca jednak do domu tego samego dnia późnym wieczorem lub nocą, a sam finansuje nocleg w hotelu na kolejne noce, dzięki czemu przez weekend może swobodnie cieszyć się poznawaniem miasta. Bleisure to nie tylko zwiedzanie zabytków, ale także udział w koncertach, krótkie wycieczki do okolicznych miejscowości, odwiedziny przyjaciół i bliskich czy okazja na krótki, rodzinny wyjazd. Portal turystyczny Skift zwraca również uwagę na to, że osoby decydujące się na bizcation równie chętnie odwiedzają popularne restauracje czy okoliczne plaże. 

Specjaliści Forbes wskazują, że najwięcej podróży z nurtu bleisure odbywa się we wrześniu i w październiku. Te dwa jesienne miesiące to czas tuż po szczycie sezonu, kiedy popularne miejsca turystyczne i noclegowe gwałtownie pustoszeją. Dzięki portalom turystycznym atrakcyjne noclegi można zarezerwować nawet w ostatniej chwili, a ich ceny są zdecydowanie niższe niż kilka tygodni wcześniej. Co ważne, pogoda wciąż sprzyja spędzaniu czasu na świeżym powietrzu. 

Powstanie bleisure przypisuje się milenialsom, przedstawicielom pokolenia Y, a więc najmłodszej grupie wiekowej wśród obecnych pracowników. Być może ich chęć podróżowania podyktowana jest wzmożoną ciekawością świata czy też dostępnością środków finansowych. Pośpieszny tryb życia sprawia również, że nieraz brakuje im czasu na „pełnoprawne” ponadtygodniowe wakacje – wówczas świetnym wyjściem jest kilka krótszych wyjazdów w ciągu całego roku.

Wypoczęty pracownik, usatysfakcjonowany pracodawca – obustronne korzyści 

Podróże służbowe odbywają się w wielu różnych miejscach – od europejskich stolic po niepozorne, niewielkie miasta. Delegacje są często jedyną okazją do odwiedzenia danej destynacji ze względu na wysokie koszty biletów lotniczych lub kolejowych czy też znaczną odległość od miejsca zamieszkania, zniechęcającą do wycieczek. W przypadku bleisure pracownik ponosi znacznie mniejsze straty finansowe – pracodawca pokrywa koszt dojazdu w obie strony, a nieraz opłaca również jedną dobę hotelową w przypadku, gdy powrót tego samego dnia jest niemożliwy. Wówczas podróżujący musi jedynie zadbać o nocleg na kolejną noc lub dwie oraz zapłacić za bilety do muzeów czy transport. Wielu pracodawców dyspo...

Dalsza część jest dostępna dla użytkowników z wykupionym planem

Przypisy